Trudnowski w Radio Wnet: Przepisy referendalne w Polsce wymagają fundamentalnej zmiany

To referendum oczywiście jest jak cała polska demokracja, jest upartyjnione, jest przez polityków, jest dla polityków, obywatele w tym procesie są w tym procesie jakimś sensie trochę kwiatkiem do kożucha i liczę, że to referendum uświadomi ten problem dużo szerszej grupie ludzi niż dotychczas

Podczas audycji w Radiu Wnet 14.08 koordynator Instytutu Demokracji Bezpośredniej Piotr Trudnowski przekonywał, że referendum, choć obarczone licznymi wadami przybliża nas do idei demokracji bezpośredniej, a wzywanie do bojkotu jest nieroztropne.

Referendum, słyszymy ten slogan w ostatnich dniach wielokrotnie, to jest taka kwintesencja demokracji, to jest taka demokracja w pigułce, demokracja pod lupą, pod mikroskopem, możemy dokładnie zobaczyć jak wygląda polska demokracja wtedy kiedy rozmawiamy o referendum. To referendum oczywiście jest jak cała polska demokracja, jest upartyjnione, jest przez polityków, jest dla polityków, obywatele w tym procesie są w tym procesie jakimś sensie trochę kwiatkiem do kożucha i liczę, że to referendum uświadomi ten problem dużo szerszej grupie ludzi niż dotychczas”.

Trudnowski wskazał, że Instytut Demokracji Bezpośredniej powstał właśnie dlatego, że w teorii mamy narzędzia demokracji bezpośredniej, a w praktyce politycy jednej czy drugiej strony mogą w kampanii te narzędzia wykorzystywać do swoich potrzeb.

Koordynator naszego projektu wyraził nadzieję, że wyborcy opozycyjni, którzy są pozytywniej nastawieni do idei referendum, mocniej wyrażą swój pogląd, że polskie prawo referendalne wymaga zmian, a wyborcy partii rządzącej, którzy są sceptyczni wobec referendów, dzięki możliwości zabrania głosu, przekonają się do tej metody podejmowania decyzji.

Trudnowski mówił również, że choć oczywiście każdy ma prawo, korzystając ze swojego prawa do głosowania, zbojkotować to referendum to z punktu widzenia taktyki politycznej opozycja ma problem, gdyż przy połączeniu referendum z wyborami, aby nie było wiążące takich osób bojkotujących musiałoby być naprawdę dużo, a sposób odmowy udziału w referendum przy połączeniu z wyborami jest wymagający, gdyż trzeba zaznaczyć u komisji, pobierając kartę, że nie chcemy brać udziału w referendum.

Użycie tego referendum w celach politycznych przez jedną partię, to kolejny dowód po referendum z 2015 roku, że przepisy referendalne w Polsce wymagają fundamentalnej zmiany, ponieważ dzisiaj te narzędzia są narzędziami teoretycznymi, a jako Instytut Demokracji Bezpośredniej chce, żeby były narzędziami praktycznymi.

Trudnowski przypomina również, że PiS w 2013 roku proponowało zmianę konstytucji, żeby milion obywateli mogło zainicjować referendum bez zgody polityków. W 2019 w 6 Schetyny Platforma Obywatelska, w swoim programie na wybory, obiecywała obligatoryjne referendum po zebraniu miliona podpisów. W 2018 Andrzej Duda proponował w referendum konstytucyjnym, aby referendum po zebraniu miliona podpisów referendum było obligatoryjne i wiążące jeśli weźmie w nim udział co najmniej 30% wyborców.

Koordynator IDB wskazał również na potrzebę utworzenia jakiegoś ciała, które doprecyzowało pytania, tak by nie wprowadzały one w błąd, wskazał również na możliwość ustalania pytań przez panel obywatelski.

Zachęcamy do zapoznania się z całym wywiadem.

Opracował: Tomasz Synowiec

NEWSLETTER

Chcesz otrzymać dostęp do platformy do głosowań, której premiera w najbliższych dniach? Zostańmy w kontakcie! Koniecznie zapisz się na newsletter! Śledź nas też na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube i TikToku.